piątek, 14 stycznia 2011

coś o miłości

I co można do tego jeszcze dodać?
Wiersz?
Niech zatem będzie. -

„Błąd” 

Nieustannie mijają godziny, dni, miesiące.
Zmieniają się pory roku, a ja wciąż pamiętam ten dzień,
dzień, kiedy widzieliśmy się po raz ostatni.

Teraz gdy stoję obok ciebie, 
niczym tchórz odwracam wzrok.

Spytasz dlaczego?
Proste – boję się.
Czego?
Tego, że moje serce wyrywa się ku tobie.

Ostatkiem sił nieśmiało patrzę w twoje oczy i czuję ból,
bo widzę w nich jedynie żal.

A złośliwy wiatr szepce mi do ucha
    to był błąd, miłości już tam nie szukaj….


A może jeszcze piosenkę? -

Heather Nova - Like lovers do


piątek, 7 stycznia 2011

takie moje zapiski

Czasami jest tak, że pewne sytuacje otwierają nam oczy, sprawiają, że zaczynamy prawdziwie widzieć. Patrzeć na świat nie przez różowe okulary, lecz pryzmat naszych doświadczeń - trosk, bólu, cierpienia, nieporozumień. Wtedy uświadamiamy sobie, że nie żyjemy w bańce mydlanej, oddzielającej nas od całego okrucieństwa świata, a jedynie na chwilę udało nam się zamknąć w twardej skorupce obojętności i kruchego jak szkło szczęścia.