piątek, 4 listopada 2011

moja metoda na relaks;)

Po dniu pełnym tak zwanej bieganiny za wszystkim i niczym, nastał wieczór, a co za tym idzie nareszcie mam chwilę dla siebie. Mogę wreszcie odpocząć i zwyczajnie usłyszeć własne myśli, które w ferworze zajęć musiały odsunąć się na drugi plan.

Tym, co pozwala mi się porządnie odprężyć jest przede wszystkim dobra książka w zestawie z kubkiem herbaty, bądź kawy {brzmi banalnie, ale nic już na to nie poradzę}.
Oczywiście moją pasją jest spisywanie historii, które często tworzą się pod wpływem chwili, piosenki, fotografii. To takie moje hobby, które dzięki komentarzom od czytelników sprawia mi niekłamaną przyjemność i satysfakcję.
Ta forma relaksu jest też tym, co sprawia, że ciężar minionego dnia znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki;) Polecam ją wszystkim, bo przecież pisać może każdy, choćby swój pamiętnik.

A Wy jak się relaksujecie? Może macie dla mnie jakieś propozycje? Czekam na komentarze. ;***

P.S. Jak już mowa o pisaniu, to rozdział 10 Blind Love jest w trakcie tworzenia;) Powinien pojawić się w niedzielę.

1 komentarz:

  1. To relaksuj się Kochana :) i twórz, gdyż niecierpliwie każdego dnia zaglądam do Ciebie z nadzieją, że znajdę, to na co tak czekam... pozdrawiam soul

    OdpowiedzUsuń